piątek, 1 listopada 2013

If you wanted to set me free, why the fuck wouldn't you say something ?

Znów czuję, że jest źle.. W sumie kiedy tak nie czułam? Ja zdesperowana nastolatka. " Jaki ten świat jest zły, nikt mnie nie rozumie" Czasami myślę czy sama nie przesadzam... Staram się olać to co przychodzi do mnie w pewnym momencie, to co chce mną zawładnąć... Ale mi nie idzie, po prostu kuźwa nie idzie ! Co ja mam zrobić? Tyle czasu sie z tym męcze... To nie jest miłe, to jest uciążliwe , jestem tym przytłoczona . Niby nic mi sie nie dzieje... Mam co jeść, mam ubrania, nikt mnie nie bije itp. Jednakże działają na mnie krzyki, wspomnienia, stres... To wszystko jest naprawdę wkurzające . Nie mogę z tym wszystkim normalnie żyć. Ah ... Znowu zapomniałam że ja jeszcze nie żyje... Zacznę żyć dopiero za trzy lata, tępa idiotko pamiętaj TRZY LATA ! Wracając do tematu - Znowu wracają myśli "jedno wbicie i pociągnięcie, jedno drapnięcie, jeden łyk" Złamałam znów obietnice a obiecałam to jej ... Mojej nadziei i mojemu szczęściu. Boli mnie to jak pomyślę z czym ona się boryka , jakim jestem dla niej ciężarem... Chciałabym zmienić sie dla niej... Nie potrafię, jestem wpatrzoną w siebie egoistyczną suką.
Byłam u psychologa, wkurza mnie ta Pani... Jest dziwna, naprawdę jest dziwna. Dziwnie sie patrzy nie chcę by tak się patrzyła... Tym bardziej , że to szkolna psycholog chcę iść do starej psycholog ...
Ha.. Pamiętam jak spytała sie mnie " a jak sobie radzisz jak sie denerwujesz ? co robisz gdy jesteś smutna ? " itp. Moja dusza , ta moja druga "ja" w środku skakała i śmiała się z kawałkiem szkła w ręku . Co odpowiedziałam ? " nie wiem " proste dwa słowa a nic z nich nie wywnioskujesz . Mogę krzyczeć "wyznaję słowo 'nie wiem' !"
Czy sypiam ? Owszem , zaczęłam sypiać po tabletkach , aczkolwiek budzę się dużo razy w nocy... I nie mogę usnąć . Głosy - pojawiają się rzadziej , wcześniej słyszałam ich więcej . Teraz już nie słyszę trzaskania drzwiami , pukania w ściane , oddychania. Tylko mam takie dziwne wrażenie... Coś mnie obserwuje? Być może, tylko co... Chcę wiedzieć kto to taki , kim jest osoba nie dająca mi spokojnie spać .
Nie chcę chodzić do szkoły... Jeżeli miałabym dzieci, i dziecko powiedziałoby mi że nie chce chodzić do szkoły z takiego powodu co ja to robiłabym wszystko aby np. załatwić prywatnego nauczyciela... Nie pozwoliłabym na to aby męczyło się wewnętrznie z tym dziadostwem . Ja wiem , że trzeba sie uczyć, że bez szkoły jest sie nikim itd. Ale kuźwa, większa połowa materiału szkolnego w żadnym stopniu nie będzie nam potrzebna do życia! Czy umiejętność rozwiązania zadania z chemii czy fizyki da nam pieniądze? Zdrowie? Szczęście? Nie - o ile nie wybieramy się na kierunek związany właśnie z tym. Ile osób po studiach siedzi teraz na bezrobociu ? Ile osób na magisterce pracuje w sklepie spożywczym ? Jeżeli chodzi o znalezienie pracy to liczy się tylko ranga w mieście , szczęście oraz znajomości . Nic więcej. Więc po co mam widzieć te wredne mordy nauczycielskie i gnębić się z ich powodu ? To nie jest miłe gdy nauczyciel źle na ciebie patrzy , albo na każdym kroku chce uprzykrzyć Ci życie... Czytałam regulamin szkoły , czepiają sie mnie o kolczyki . Fakt pisze że u dziewcząt dozwolone są tylko w uszach. Ale też napisane jest " szanować poglądy i przekonania innych ludzi, " To dlaczego zabraniają mi czegoś co daje mi szczęście ?! Przecież kolczyki nie przeszkadzają mi w nauce ani nie wpływają na moje zachowanie ! Kolczyki są dla mnie tym samym co makijaż dla innej laluni ! Dlaczego inne mogą mieć pół tony tapety na mordzie a ja nie mogę mieć tych kilka kolczyków ? W regulaminie pisze " spódnice za kolano , bluzki bez dekoltu " To dlaczego chodzą w spódnicach takich krótkich że można ocenić jaki kolor majtek mają na sobie ? I dlaczego kuźwa na to nie zwracają uwagi nauczyciele ? Nie... Ja już sobie powiedziałam, jakaś obca niewyżyta babka nie będzie mną rządziła , nie będzie mną pomiatała , nie będzie kazała mi sie zmieniać gdy inne robią co chcą ... Albo mundurki szkolne , kok i zwykle tenisówki albo wolność poglądów . Muszę walczyć o swoje... Inaczej mnie zniszczą , jeszcze bardziej. Zniszczą mnie ostatecznie. Oj Ty mała idiotko, dlaczego nie robiłaś tego co chcesz wcześniej ?
Zapomniałabym ... Mój tumblr nie jest "słedżowski" i specjalnie depresyjny , że ą ę ą jak ja jestem pokrzywdzona ... Po prostu jest on moim miejscem na wylewanie tego co czuje, tego co dzieje się ze mną http://tagiresou-no-iki-wo-yourushite.tumblr.com/ Miłego , adios , do zobaczenia , sayonara .

wtorek, 24 września 2013

It's all grey around . I can't hear no sound .

Wróciłam ... Po tak długiej przerwie ... Troche czasu minęło , dużo się zmieniło . Jest dwunasta w nocy a ja pisze jakieś bzdety , kolejna nieprzespana noc ... Ale muszę jakoś żyć . Muszę jakoś żyć dla niej ... Obiecałam i mam zamiar spełniać obiecane rzeczy ... Raz złamałam obietnice , chociaż nieświadomie i nie z takim zamiarem ale złamałam . Przez co ona cierpiała ...Piszę bo ... Musze wylać z siebie wszystko , nie chce bezpośrednio do kogoś ... Wolę tu , to miejsce jest do tego , to miejsce jest do pozostawiania bólu . Chciałabym być "ciepła" ale nie potrafię ... Niektóre osoby wiedzą o czym mówie , jestem chłodna , i to tak strasznie boli ... Chcę być ciepła , dawać ciepło i uśmiech ... Pocieszać . Chciałabym aby ona była szczęśliwa , aby ludzie wokół mnie byli szczęśliwi . Jednakże ja zawsze mam jakieś "ale" i wszystko doprowadzam do płaczu i załamań ... Dlaczego tak musi być ? Nigdy nie mogę sobie odpuścić ... Nie mogę śmiać się przez cały dzień , zawsze jest coś co spieprzy mi nastrój do końca dnia ... Chcę w końcu zacząć żyć normalnie i być normalna . Czasami myślę co będzie za pare lat , czy ona nadal będzie przy mnie ... Czy wytrzyma przy mnie , pomimo tego że bardzo mnie kocha ... To czy da rade , czy wytrzyma z moimi zmianami ... Mało rzeczy może mi dogodzić ... Jest dobrze , gdy ona jest przy mnie , bądź gdy słyszę jej głos . Niby nadal jest źle ... Ale już nie myślę o dziwnych rzeczach tylko myślę już o niej , o tym co było gdy była przy mnie ... O tym co może być gdy będzie przy mnie . Więc muszę się starać , mam dla kogo . Hah łatwo powiedzieć , trudniej uczynić ... Staram się ale tego nie widać ... Co zrobić by w końcu można było dostrzec moje starania ? Coraz bardziej się boję ... Że nie dam rady , że w końcu się poddam . Każdy ma swoje problemy , każdego te problemy bolą ...
Tak bardzo jest ciężko zamknąć powieki , gdy czujesz jak szczypią Cię policzki od słonych łez które nie przestają wydostawać się na zewnątrz , gdy serce próbuje wyrwać się z klatki piersiowej , i gdy twoje myśli dokonują mordu i kaleczą Cię w każdy możliwy sposób .
Ciężko jest mi żyć normalnie , gdy nie wiem jak to robić ... Coraz bardziej się denerwuję i nie wiem jak mam nad sobą zapanować ... Źle sie czuje ogólnie , wewnętrznie jak i zewnętrznie .
Życie ... Gdy myślę , że mam iść do szkoły wymiotować mi sie chce ... Chcę wyskoczyć przez okno . Nienawidzę jej , nie jestem zawzięta jak inni uczniowie ... Nie bawią mnie klasowe psikusy i nowości szkolne . Nie potrafię czerpać radości z czynności życiowych . Co mam zrobić by śmiać się szczerze z byle czego ?
Zdrowie ... Zdrowie jest do dupy . Wiem że mogło być o wiele wiele gorzej , jednakże jest źle tak jak jest ... Gdy skończyły sie te codzienne silne bóle głowy ... Okazało się że mam coś z kręgosłupem ... Jakieś zmniejszone kostki przez które nie mogę normalnie żyć . Nie mogę zbyt dużo chodzić ani się przemęczać , szkoda że w ogóle nie moge chodzić ... Ból jest tak silny że odbiera mi czucie w nogach , możliwe że uciska mi na nerwy ... No cóż trzeba czekać na dalsze wyniki ... Z pewnością coś jeszcze wyjdzie ... Zaraz się okaże , że mam białaczke - tylko tego mi kuźwa trzeba ;-;
Może jeszcze w najbliższym czasie napiszę coś tu ... Gdy znów nie będę mogła spać ...
 

piątek, 24 maja 2013

I try to do the best I can ... But you don't care .

Nie wierze , że zmusiłam się do napisania tego ... Tak długo mnie nie było . Blog z moimi wyżaleniami został zapomniany ? Być może . Jednakże sam blog " Maj bff " zostanie ze mną forever .
To wszystko jest takie beznadziejne ... Te wszystkie fałszywe twarze , te mało dojrzałe zachowania , te popisy ... Po co to komu ? Czy naprawdę przez to można być szczęśliwym w danym momencie jak i do końca życia ? Czy poprzez kłamstwo , zazdrość , dwulicowość możemy być szczęśliwi ?
Często jest tak , że wydaje Ci sie iż masz wokół siebie wspaniałych ludzi ... Potem zadajesz sobie pytanie "dlaczego?"
Często nie dostrzegamy tego kto naprawdę o nas dba i chce dla nas jak najlepiej ... Jesteśmy istotami myślącymi , jednak w XXI wieku liczy się tylko kasa i dobre towarzystwo , które wcale nie jest takie "wspaniałe , kolorowe" jak sobie to wyobrażamy ...
Przyjaciele ? Nie jeden raz "najlepszy przyjaciel" olał nas dla kogoś innego ...
Bo miał lepsze znajomości ? Więcej kasy ? Lepszą rangę ? Żałosne ...
Przez te wszystkie problemy , i to czego doświadczyłam przestaje wierzyć w cokolwiek .
Przyjaźń , szczęście , smutek , miłość ? Czym to jest ?
Mam takie same uczucia ... Nie potrafię określać czy jestem szczęśliwa , czy może smutna . Moje uczucia w środku są takie same , jednak wygląd z zewnątrz mnie ujawnia .
Płacz , uśmiech , grymas , zamyślenie , pustka w oczach - tylko to mnie zdradza .
Bo ja jestem tylko pieprzonym dzieckiem mającym jeszcze mleko pod nosem ...
Jednak jestem rozważna ... Bynajmniej staram się taka być .
Niektórzy uważają że jestem dziewczyną która uciekła z zakładu psychiatrycznego ... 
A niektórzy uważają , że jak na swój młody , szczenięcy wiek potrafię być poważna , i potrafię "używać mózgu " 
Wolę zamknąć się w pokoju i tłumić w sobie ten ból ... 
NIE UMIEM ROZWIĄZYWAĆ SWOICH PROBLEMÓW ... 
Boję się odezwać , jakkolwiek podejść do sprawy ...
MAM LĘKI ...
Czy ze mną jest źle ?
CHCĘ UMIEĆ RADZIĆ SOBIE Z PROBLEMAMI !
Brakuje mi odwagi ...
CZY KTOŚ MNIE SŁYSZY JAK WOŁAM ?
Nikt sie nie odzywa ...
Słyszę tylko niekończący się sygnał ... Nikt nie odbiera , czy ktoś kiedyś odbierze ?
Boję się ludzi , boję się ich reakcji . Boję się krzyku . Dziwne nie ? Słucham screamu , w słuchawkach 24/24 drze się morda . Jednak to co innego ... To jest wyrzucenie z siebie tego co siedzi we mnie od paru lat .

Są pewne osoby które kocham nad życie .
Często mnie nie rozumieją , nie wiedzą czego chce , unoszą głos gdy zacznę przeginać , znoszą moje wieczne marudzenie i narzekanie .
Moja rodzina ♥
Pomimo wszystkiego ...  Pomimo tego że nie pozwalali mi na wiele rzeczy , że kazali mi siedzieć i sie uczyć pomimo że wpadałam w histerie , że moją malutką miłością jest piercing a i tak nie pozwolili mi na zbyt dużo . Pomimo tego że nie pozwolili mi spełniać swoich zachcianek , pomimo tych podniosłych chwil , Kocham ich . Po prostu nie chcą żebym czegoś żałowała , rozumiem . To samo robiłabym mając swoje dzieci . 
Nie wstydze sie tego że kocham własnych rodziców , że liczę się z ich zdaniem . 
W dupie mam to że ktoś powie "dzieciaczek" . Jestem dzieckiem swoich rodziców , nie chcę dorastać zbyt wcześnie . Kiedyś nie będę mogła przyjść i porozmawiać z nimi , nie będę mogła się z nimi posprzeczać o błahostki , nie będę mogła powiedzieć do mamy "kup mi czekolade" ... Nie chcę by ta chwila nadeszła , w której będę musiała się z nimi pożegnać . Chciałabym mieć ich wiecznie przy sobie .

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Help me find a way to breathe .

Szczerze mówiąc nie mam najmniejszej ochoty na wstawianie kolejnego bezsensownego posta .
Bo po co ? - po to żeby ten blog nie został zapomniany dla tych kilkuset osób które mają ochotę czytać te wylania łez .
Tak , wyżalam się z pełną świadomością , dlaczego robię to tutaj ? - z kilku powodów .
Pisałam już w pierwszej notce dlaczego to robię . A po drugie , do kogo się wyżalić ?
Zamiast pisać listy które po chwili zostaną spalone , bądź rozdarte przez osobę która z pozoru wygląda niewinnie , jednakże w środku urzęduje pełna agresji i nienawiści do otoczenia istota . Wolę wyżalić się po prostu tutaj , abym mogła po długich latach zobaczyć , czy świat był dla mnie kwintesencją czy też nie .
Jak na tą chwilę niestety nie mam z czego być zadowolona . ( znowu się wyżalam .... jest lepiej )
Niby potrafię podarować drugiej osobie uśmiech , potrafię wydobyć z siebie słowo "jest dobrze" . Lecz czy warto kłamać ? Czy warto zakładać maske , i nigdy nie ujawnić tego co jest pod nią ? Czy warto dusić w sobie te wszystkie rzeczy które trapią od tylu lat ?
Jak narazie muszę się wstrzymać z przedstawieniem tego co mnie męczy .
To jeszcze nie czas . Lecz czuję że to coś w środku jest w stanie agonalnym . Że niedługo to coś we mnie pęknie . Będzie mi częściowo lepiej ... - lepiej w środku .

Ostatnimi czasy straciłam osoby na których w sumie bardzo mi zależało .
Lecz również zyskałam nowe znajomości , które chciałabym żeby trwały dość długo .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie jestem pewna czy to jest normalne , ale uważam iż niektóre znajomości przez głupi internet , trwają dłużej , i są naprawdę szczere .
Bo przecież ilu mamy "przyjaciół" z realnej znajomości , którzy okazali się być fałszywymi ludźmi ?
A ilu z internetu , pomimo dzielących kilometrów , jedną konwersacją potrafią nas uszczęśliwić ?
Czy można spotkać człowieka , który naprawdę będzie się o ciebie troszczył , który będzie miał co do ciebie jak najlepsze intencje , który nie będzie uprzykrzał Ci życia tylko dlatego , że jest zazdrosny , bądź mu się nie układa ? - To jest pytanie które zadaje sobie od jakiegoś czasu .
To naprawdę boli , kiedy starasz się aby ważna dla ciebie osoba , zrozumiała Cię , zaakceptowała twoje wady i zalety , gdy ta osoba wpaja swoje racje , pomimo tego że łączy was coś niezmiernie silnego .
Gdy osoba dla ciebie ważna , wypomina to co było , wiedząc że ciebie to boli , ona robi to wciąż i wciąż aby tylko Ci dopiec .
Gdy zaufasz tej osobie , gdy czujesz że to właśnie jej możesz tylko o tym powiedzieć , a ona rozpowie tą rzecz kilku osobą .
To jest naprawdę nie do pojęcia , ile ludzie tracą , przez jedną pozytywną rzecz na jedną krótką chwile .
Tracą przyjaciół , tracą rodzine ,tracą wszystko , by móc zaspokoić swoje pragnienia , nie patrząc na innych.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Człowiek jest przekonany, że wszystko może zrozumieć, ale nie jest w stanie znieść najmniejszej krytyki na temat swojej niewiedzy i niedoskonałości. - Mikołaj Gogol
Niekiedy ludzie nie rozumieją człowieka nie dlatego, że nie chcą go zrozumieć, lecz dlatego, że są po prostu głupi. - Mikołaj Gogol
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 22 marca 2013

Can't erase me .

Niestety nie miałam i nie mam pomysłu na sensowną notke ... Więc będzie wszystkiego po trochu . -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kuźwa nie rozumiem dlaczego ludzie są tacy beznadziejni , idiotyczni , bezczelni , bestialscy , egoistyczni ... ( mogłabym wymieniać bez końca ) . 
W "naszych czasach" ludziom zależy tylko na pieniądzach , potrafią zabijać swoje rodziny za kilka groszy . Czy to w ogóle ma sens ?! No japierdziele ... Po co kobiety wydają na świat nowe 'potomstwo'  skoro i tak potem robią im krzywde ? 
Lub gnębienie psychiczne jak i fizyczne . Kużwa po co to ?! Zadanie bólu innemu , tylko dla popisu , lub dowartościowania sie ? Człowiek który doświadczył tej okrutnej rzeczy , ma skreślone całe życie . Ten ból i wspomnienia pozostają na do samego końca , który zazwyczaj jest bardzo blisko , dla osoby żyjącej pod tak ogromną presją . 
Jesteśmy istotami rozumnymi , jednakże większość społeczeństwa nie okazuje tego w najmniejszym stopniu -.-
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie lubie użalać się nad sobą ...Jednak zrobię dziś mały wyjątek .
Czasami myślę że moje życie to biście dobra dramato-komedia .
Kiedy zaczyna się coś układać , to coś musi sie spieprzyć . I tak w kółko .
Nie do wytrzymania uczucie chęci do płaczu oraz śmiechu .
Moja sytuacja wygląda beznadziejnie , a ja potrafię śmiać się z tego bez końca , lecz w środku płakać bez umiaru . Jestem nienormalna ? Możliwe . Czasami zachowuje się infantylnie . Chociaż raczej nie powinnam ( biorąc pod uwagę mój wiek ) . 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak już pisałam jest beznadziejnie ...
Szkoła - czuję od środka że już nie daje rady . Nie mam zadowalających wyników w nauce a czuje się jakbym nom stop wkuwała denne rzeczy . mój mózg jest głupi -.- 
Jestem wszystkim zmęczona , nie mam chęci na nic . Chciałabym żeby ktoś tak do mnie podszedł , znalazł wyłącznik i po prostu wyłączył mnie na kilka lat . tak wiem głupie marzenie . 
Serduszko - oczywiście złamane .  Jestem bardzo naiwna .
Zaufałam po raz drugi , miało być wszystko pięknie motylki , jednorożce , tęcza ... Lecz ona nie wykorzystała kolejnej szansy . 
Do nierozumnych człeków : Nie wystarczy powiedzieć "przepraszam kocham Cie" .
Jestem głupia ... Ale obiecałam sobie , że po raz trzeci nie wejdę do tej samej rzeki ...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 6 marca 2013

Is this happening for real? This is the truth .

Witam . Ta notka będzie o tolerancyjności , której niestety nie ma w naszym kraju .
Zastanawiam się czy ludzie wiedzą w ogóle co to jest tolerancyjność .
Lekcja religii :
Rozmawialiśmy *o czymś , i nagle zaczął się temat , że homoseksualizm to grzech , następnie rozmawialiśmy o tolerancyjności .  Myślałam , że moja katechetka  co poniektórym osobom  z klasy , (odpowiednio) wytłumaczy na czym polega tolerancyjność ( i przekona ich do akceptacji "inności") , jednak  myliłam się . Stwierdziła iż tolerancyjność polega na (obojętności) " olaniu " czegoś . Fakt , jest w tym troche racji . Jednakże moje wyjaśnienie znaczenia "tolerować" jest takie :
Tolerancja - akceptowanie drugiego człowieka takim jakim jest . Tolerancyjni ludzie nie mają żadnego "ale" do osób których tej tolerancji potrzebują .
Dlaczego tylu ludzi nie potrafi tolerować drugiego człowieka takiego jakim jest ? Z czystej niewiedzy . Przecież gdyby każdy człowiek był taki sam , ten świat nie miałby sensu . 
Ludzie są piękni przez to , że są inni , przez to że każdy człowiek ma swoje zainteresowania .
Większość Polaków , czarnoskórego człowieka uzna już za "coś dziwnego" . Od razu zaczynają się obelgi w stronę tego człowieka . Ludzie wyrażają swoje zdanie , patrząc na wygląd kogoś innego . Ale przecież nie wygląd się liczy tylko wnętrze .
To że ktoś jest niski , wysoki , mniejszy , większy , piegowaty , inaczej się ubiera , ma więcej pieniędzy czy też mniej ,  czym innym się interesuje , jest niesprawny fizycznie , TO PRZECIEŻ NIE MA ZNACZENIA ! ZACZNIJCIE AKCEPTOWAĆ INNYCH TAKIMI JAKIMI  SĄ !
Często w szkołach osoby są odtrącane przez reszte , bo mają inne włosy / inne ciuchy / nie dostają kieszonkowego / wolą się uczyć niż latać z tabaką i mówić kim to sie nie jest , itp .
No ale kuźwa dlaczego ?
Tak jak wyżej pisałam , katechetka uznała , że homoseksualizm jest grzechem . Ten temat też poruszę bo aż mnie dusi .
Osoby heteroseksualne uważają , że homoseksualizm jest chorobą czy też grzechem ( jak to moja katechetka stwierdziła )
Oczywiście , że się z tym nie zgadzam . Sama jestem biseksualna , i kiedy słyszę bzdury , że jestem chora bądź "zginę marnie w piekle" to z jednej strony chce mi sie śmiać , a z drugiej płakać .
Dlaczego śmiać ? Po prostu z czystej głupoty ludzi .
homoseksualizm - choroba
biseksualizm - choroba
Więc dlaczego heteroseksualizm nie mógłby być chorobą ?
Bo biblia ? Przecież takowy bóg powinien kochać człowieka takim jakim jest .
Dlaczego inne kraje potrafią tolerować "inność" a nasz kraj tego nie potrafi ? Czy tylko Polska jest takim "zacofanym " krajem ?
Gnębienie , odtrącanie , robienie sobie głupich żartów z innych , to naprawdę boli i siada na psyche do końca życia , więc LUDZIE OPANUJCIE SIE -.-


środa, 27 lutego 2013

Days Are Numbered .

Witam . Zacznę od tego iż (z resztą jak widać) wróciłam do blogowania . 
*Dlaczego bloguje skoro i tak nikt nie czyta ?
Mi nie chodzi o to żeby ktoś czytał te denne moje filozofie i historyjki życiowe . Po prostu chcę się wygadać bloggerowi bo aż tak Go lubię :D 
Kolejną rzeczą którą powinnam zrobić , jest opisanie siebie w kilku zdaniach ... 
Jestem Cludii , Miku , Alan .

Słucham emocoru , heavy metalu , post hardcoru i tego typu gatunków muzycznych , czasami dubstepu oraz pop'u i jrock'a . 
W sumie nie przynależę do żadnej subkultury itp . Po prostu jestem "tym czym mi sie podoba" . 
Jestem ateistką ( wspomnę o tym może w następnym blogu ) .
Na krytyke nie zwracam uwagi , bo po co ? Fakt że ona czasami boli ale to tylko zdanie tych którzy mają po prostu zły dzień / nudzą się / chcą się popisać przed towarzystwem . Dlatego nie krytykuję nikogo bo nie chcę się zniżać do poziomu co po niektórych osób . 
Lubię rysować ( chociaż nie umiem o.o ) . Kocham deszcz , kocham Black Veil Brides , kocham ludzi wspierających mnie i będących przy mnie zawsze kiedy trzeba .
Nie ukrywam swoich zainteresowań ,gustów itp .
Staram się szanować swoich rodziców ! Ponieważ to oni dali mi życie i dzięki nim mogę uczyć się wszystkiego . Również szanuję ich decyzje , bo skoro nie pozwalają mi na coś to znaczy , że mają jakiś poważny powód i tylko się o mnie 'troszczą' .
Więc kuźwa ... SZANUJ SWOICH RODZICÓW !